Jak ważna jest responsywność strony?

Czasem mały element może spowodować, że użytkownicy zamiast wybrać Twoją ofertę pójdą do konkurencji. Ostatnio sama się o tym przekonałam, ale w porę zgłosiłam się do mojego znajomego, który pomógł mi z moim problemem. Prowadzę swój portal na temat zdrowego odżywiania i od pewnego czasu zauważyłam, że bardzo spada mi ruch na stronie. Początkowo nie wiedziałam, co może być tego przyczyną, ale natrafiłam tutaj http://twiststudio.pl/tworzenie-stron-www/  i dowiedziałam się, że bardzo ważne przy projektowaniu stron www jest ich responsywność. Zgłosiłam się do mojego znajomego, który potwierdził moje przypuszczenia. Okazało się, że na mój portal wchodziły przeważnie osoby z urządzeń mobilnych, a że strona nie była do nich dostosowana, to użytkownikom się źle z niego korzystało. Dodatkowo przez to moja strona poleciała w wynikach wyszukiwania przez to. Znajomy w porę pomógł mi ze wszystkim, dzięki czemu użytkownicy powrócili na mój portal.

Nocleg w górach

Baza noclegowa w Bieszczadach to dobry pomysł na spędzenie ferii zimowych. O tej porze roku jest tam bardzo pięknie i nie powinniście mięć problemu ze śniegiem. W niektórych miejscach w Polsce takich jak Beskid, Karkonosze może zabraknąć śniegu. Jest to chwilowe, ale może się zdarzyć że chwilowo zabraknie. Bieszczady mają to do siebie, że tam nigdy nie brakuje.  Śniegu jest tak dużo, że gdyby nie specjalne traki, w ogóle byście nie przeszli, tylko cały czas się zapadali. Wyjazd w Bieszczady to spore logistyczne przedsięwzięcie. Jedziecie przynajmniej przez pół Polski. Jeśli mieszkacie nad morzem, sprawa jest ciężka. Musicie przejechać całą Polskę po przekątnej. Dłuższej trasy już nie ma. Będziecie mieli szczęście , jeśli wpadniecie na autostrady, ale mogą być zakorkowane. Polska autostrada to tylko dwa pasy, czasem bez pobocza. Jeśli akurat jadą tiry i któryś z nich stwierdzi, że zacznie wyprzedzać drugi tir,  wtedy macie problem bo zaczyna się 5 – minutowe wyprzedzanie. Jeśli na swojej drodze spotkanie kilku takich inteligentów myślących inaczej, macie w plecy godzinę, albo i lepiej. Ale warto pokonać te wszystkie trudy, bo o tej porze roku jest tam bardzo pięknie i nie powinniście mięć problemu ze śniegiem. W niektórych miejscach w Polsce takich jak Beskid, Karkonosze może zabraknąć śniegu. Jest to chwilowe, ale może się zdarzyć że chwilowo zabraknie. Bieszczady mają to do siebie, że tam nigdy nie brakuje. Jeśli będziecie już na miejscu znajdziecie nocleg w pensjonacie, bo to jest urok spania w górach. Spanie w hotelu nie jest klimatyczne i nie ma tam kominka. A kominek w górach i śnieg w zimie z grzańcem, to podstawa.

Klimatyczny Wrocław

Nocować można dosłownie wszędzie, ale dobrze wiecie, że nie każde miejsce będziecie wspominać równie ciepło, jak miejsca ulubione. A miejsca tworzą ludzie i ich klimatyczne otoczenie. Gdzie w takim razie można spędzać kolejne  dni? dziś na temat spędzenia wolnego czasu proponuję Wrocław. Jest to o tyle bardzo klimatyczne miasto, że ludzie będąc tam raz, wracają. Dlatego pewnie Wrocław, ma hasło miasto spotkań. Może to tylko zbieg okoliczności, a może po prostu tak już jest. Wrocław to piękne miasto zarówno do zwiedzania jak i nocowania. Zwiedzania dlatego, że jest tak dużo rzeczy, które warto obejrzeć, że nie starczy kilku dni na ich zobaczenie. Nocowanie dlatego jest tam przyjemne, bo poza szeroką bazą noclegową, to miasto nie śpi. Cały czas coś się dzieje i cały czas jest coś do zrobienia. A co można zobaczyć we Wrocławiu? można i to bardzo dużo. Można zobaczyć Rynek i kamiennice, które są w różnych kolorach. A rynek to Ratusz i piwnica świdnicka, która jest bardzo klimatyczna restauracją. Można zejść do jej podziemi i spróbować wrocławskich smakołyków. Rynek to także zabytkowa pijalnia piwa Spiż, gdzie wchodząc widzisz cały  zabytkowy browar, jego konstrukcję. Nigdzie indziej takiej nie uświadczysz. Można iść na Jatki , które charakterystyczne są ze względu na zwierzęta odlane z brązu. Dla dzieci jest teatr lalek, ale są też dwa budynki, które nazywają się Jaś i Małgosia. Jeśli zamierzacie wyjść z rynku, zobaczycie piękną zabytkową wieżę ciśnień, gdzie można zjeść coś dobrego i zobaczyć Wrocław z lotu ptaka. Możliwości macie naprawdę bardzo dużo, a te najważniejsze warto zapamiętać. Rynek, oraz przepiękne kamiennice, które są w różnych kolorach. Ratusz, a  także piwnica świdnicka, która jest bardzo klimatyczną restauracją. Można zejść do jej podziemi i spróbować wrocławskich smakołyków, podawanych w specjalnej okrasie. To pijalnia piwa Spiż, gdzie wchodząc widzisz cały  zabytkowy browar, jego konstrukcję. Wrocław to także Iglica razem z Halą Ludową, która ma swoją historię. A jak już będziesz zmęczony, zamów nocleg w hotelu Monopol, gdzie z tarasu przemawiał Hitler.

Nocleg w schronisku

Nocowanie w schronisku to jest dopiero przeżycie. Nic tak nie kształtuje siły spokoju i charakteru , jak nocowanie w schronisku podczas burzy. Miałam przyjemność, albo pecha, bo to raczej tego słowa chciałam użyć, że zdarzyło się w moim życiu, że nocowałam  w schronisku. Nie było innej możliwości i tak się zdarzyło, że padło na schronisko Szrenica w Beskidach. Można było zejść do Szklarskiej Poręby, ale wyciąg był już nieczynny, a nas bardzo bolały nogi po całodziennym chodzeniu. Dlatego już na samym początku, był problem  bo zastałą nas mgła. Mgła była tak gęsta, że nie widzieliśmy nic powyżej 2-3 metrów. To spowodowało oczywiście to, że od razu poprosiliśmy o nocleg. Na szczęście było dwa miejsca. Zrobiło się ich od razu więcej, bo tak jak my, pomyśleli także Słowacy, którzy akurat tędy przechodzili. Samo spanie w górach ma  swoje uroki i jest ciekawym doświadczeniem. Można poznać wielu ciekawych ludzi, którzy zawsze mają coś ciekawego do opowiedzenia. Tak było i w tym przypadku. Dobrze nam się rozmawiało, a raczej słuchało, kiedy to nagle śmiech przerwał grzmot. Grzmot przechodzący w huk, był tak potężny, że trochę się wystraszyliśmy. Zaraz potem przechodził góral, właściciel tego schroniska i zapowiedział, że idzie burza. – Będzie niezbyt spokojnie, ale się nie bójta. Co miał na  myśli, wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy. Ale dane było nam  się przekonać za niecałą godzinę. Huki, i jasność błyskawic, które towarzyszyły burzy, były tak bliskie, że miało się wrażenie, że ktoś obok, robi te wszystkie niesamowite rzeczy. Bo poza przerażeniem, był też element niesamowitości i boskości.

Gdzie nocować w Krakowie?

Dzisiaj krótko i na temat. Mianowicie, jeśli szukacie taniego, sprawdzonego, fajnego noclegu polecam Wam Hotel Efekt Express przy ul. Opolskiej 14 jest to hotel w krakowie.

   Ja mieszkałam w tym hotelu przez tydzień podczas szkolenia firmowego i jestem zachwycona. Jestem stałą bywalczynią Krakowa, ale w takim hotelu byłam pierwszy raz, dlatego koniecznie chcę go Wam polecić.

Hotel ma darmowy parking, darmowe wi-fi, świetne jedzenie i jest przede wszystkim tani. Polecam!

Paryż w jeden dzień

Nie da się? A co się nie da! Pewnie, że można (wiadomo, na szybko) zwiedzić Paryż w jeden dzień. Ja dałam radę, to i Ty dasz:)

     Zaczynamy od Wieży Eiffla, bo to przecież paryski obowiązek:) I teraz kwestia wyboru: wjeżdżasz windą lub wchodzisz schodami (pieszo wcale nie jest tak źle, a jak wesoło!). Ludzi tłum, więc się nie przerażaj. Na górze robisz setki zdjęć i wracasz na dół. Następnie zrób sobie spacerek wokół Pól Marsowych – nie planuj pikniku na trawce, bo niestety jest ogrodzona i wejść na nią nie wolno. Po spacerku przetransportuj się dalej wzdłuż Sekwany do Katedry Notre Dame. Po drodze możesz się zdziwić, ale zobaczysz kpię amerykańskiej Statuy Wolności, która leży na Wyspie Łabędziej. Dochodzisz do Katedry, a tam znowu dzikie tłumy. Chcesz wejść – czekasz, nie chcesz – kierujesz się dalej. Tym razem na Wzgórze Montmartre. Po drodze zobaczysz Luwr, ale żeby go zwiedzić, to czasem i dwa dni to za mało. Na samym Wzgórzu idąc alejkami między barami i knajpkami dojdziesz do Bazyliki Sacre Coeur. Tam już takich kolejek nie ma, a w środku jest cicho i przytulnie. Niedaleko Bazyliki zobaczyć jeszcze możesz Cmentarz Montmartre, gdzie znajdują się mogiły wielu słynnych Francuzów.

To tylko jeden dzień, a jak wiele można zobaczyć. Wiadomo, że pieszo tego nie zorganizujesz i przyda się jednak swój samochód. Wszystko też jest oglądane w dzikim tempie, ale to w końcu Paryż, tam już z zasady żyje się szybko. Ja do Paryża planuję wrócić, już nie na jeden dzień, ale co najmniej cały weekend, a najlepiej to i tydzień.

Weekend w Budapeszcie

Budapeszt, jedna z najpiękniejszych stoli europejskich. Weekend to za mało, żeby poznać go cały, ale wystarczająco, żeby zobaczyć i chcieć wrócić po więcej. A żeby zobaczyć jak najwięcej warto zacząć od placu Millenium, bo właśnie tam można dowiedzieć się najwięcej o historii Węgier. W półkolistej kolumnie znajdują się najważniejsze postaci historyczne, od króla Stefana po Lajosa Kossutha, a na środku placu przed pomnikiem bohaterów stoi wysoka kolumna z archaniołem Gabrielem, który to według legendy podarował koronę świętemu Stefanowi. Plac cudownie wygląda nocą, kiedy jest oświetlony. Na Placu Millenium znajdują się też dwa największe budapesztańskie muzea: Pałac Ekspozycji oraz Muzeum Sztuk Pięknych.

Niedaleko można znaleźć Lasek Miejski, miejsce wypadowe rodzin z dziećmi oraz turystów. Na jego terenie rozsiane są dziesiątki replik węgierskich budowli z różnych czasów, jest ich aż 108 i są one oczywiście miniaturami. To kolejne miejsce, w którym można łyknąć odrobiny historii, ale też posłuchać bębniarzy czy kupić precelka.  Zaraz obok parku znajduje się najsłynniejsza ulica, Andrassyego, podobna do francuskich Pól Elizejskich. Idąc tą ulicą nabawić się można bólów karku od zadzierania głowy, ponieważ po obu jej stronach znajdują się secesyjne, przepiękne kamienice. Niedaleko, na stronie Budy, można spojrzeć na panoramę miasta ze słynnej Wieży Rybackiej i przejść pod kościół Macieja, który zachwyca gotycką architekturą.

Pozostał do zobaczenia jeszcze Parlament i Zamek Królewski, oba budynki można zobaczyć z Góry Gellerta. Gellert to taki nasz święty Wojciech – pierwszy biskup Węgier, którego mściwi poganie spuścili w beczce właśnie z tego wzgórza. Do Parlamentu można też ewentualnie podjechać najdłuższym w Europie tramwajem czy budapesztańskim metrem. A to też ciekawe miejsce, ponieważ drewniane boazerie i bogato zdobione kolumny nadają mu niesamowitego klimatu. A na koniec warto napić się węgierskiego wina w jednej z winiarni, bo tak naprawdę wino to jedna z największych atrakcji nie tylko Budapesztu, ale i całych Węgier.

 

O mnie

Pasją do podróży zaraziła mnie kilka lat temu moja przyjaciółka, która od dawna jest zapaloną turystką, nie bojącą się żadnych wyzwań i komplikacji po drodze. Długo nie chciałam dać się wyciągnąć na wyprawę z dala od cywilizacji, gdzieś, gdzie nie wiedziałam, czego się spodziewać. W końcu odpuściłam (szczerze mówiąc chyba trochę po to, żeby mieć wreszcie spokój od marudzenia) i pełna obaw pojechałam razem z nią. Byłam mile zaskoczona tym, jak taka wyprawa wygląda w rzeczywistości. Jak łatwo się domyślić, na kolejną nie trzeba było mnie siłą ciągnąć. Teraz wyruszam gdzieś, jak tylko nadarzy się ku temu okazja a tym, czego się przez tych kilka lat dowiedziałam chciałabym się podzielić na łamach tego bloga. Chcę także zachęcić osoby, które boją się takich podróży, jak ja kiedyś, żeby spróbowały, bo naprawdę warto. W naszym kraju jest wiele miejsc, które po prostu trzeba odwiedzić.

Parki rozrywki nad Bałtykiem

Chociaż większość osób Bałtyk może kojarzyć jedynie z plażą i wodą, w jego okolicy znajduje się wiele parków rozrywki, w których będą świetnie się bawić i dzieci i dorośli. Oto ich przykłady:

1. Sea Park Sarbsk – modele morskich zwierząt, piracki plac zabaw, czy prehistoryczne oceanarium to tylko kilka z dostępnych atrakcji, które można tu spotkać.

2. Leonardia – to istne królestwo drewnianych gier, w jakie grały nasze babcie, drewniany cemrergaj albo flipper mogą być ciekawym doświadczeniem dla młodego pokolenia.

3. Wioska Hobbistów – to idealne miejsce dla wielbicieli powieści fantastycznych, którzy chcieliby na chwilę przenieść się w inny wymiar.

Podobnych miejsc do tych powyżej można wymienić naprawdę sporo, a wyprawa w nie z całą pewnością urozmaici wypoczynek i pozostawi niezapomniane wspomnienia.

Krynica Zdrój – dobre miejsce na wypoczynek przez cały rok.

Dla osób, które planują urlop jesienią i chcą go spędzić w Polsce, proponuję odwiedzenie wielu pięknych zakątków w Krynicy Zdroju. Słynie ona nie tylko z walorów uzdrowiskowych, odbywa się w niej również wiele imprez artystycznych i kulturalnych. To idealne miejsce dla tych, którzy preferują aktywne formy wypoczynku. Wokół Krynicy, w całym Beskidzie Niskim i Sądeckim jest wiele tras turystycznych, które pozwolą na wielogodzinne chodzenie po górach. W samej Krynicy można wypożyczyć rowery i podziwiać okoliczne widoki. Dla tych, którzy są spragnieni mocniejszych wrażeń, ciekawą atrakcją może być park linowy. Równie dużym zainteresowaniem cieszy się czynny przez cały rok tor saneczkowy i możliwość spływu pontonem po rzece Poprad. Zimą organizowane są kuligi oraz psie zaprzęgi. Dla lubiących spokojniejsze rozrywki, polecane jest Muzeum Nikifora i wystawy okresowe. Otwarte jest także muzeum zabawek.
Ponieważ jest to miejscowość turystyczna, ze znalezieniem noclegu nie ma żadnego problemu. Poza hotelami, jest tutaj mnóstwo pensjonatów, w których przez wzgląd na dużą konkurencję są dobre ceny i stosunkowo wysoki standard.