Gdzie nocować w Krakowie?

Dzisiaj krótko i na temat. Mianowicie, jeśli szukacie taniego, sprawdzonego, fajnego noclegu polecam Wam Hotel Efekt Express przy ul. Opolskiej 14 jest to hotel w krakowie.

   Ja mieszkałam w tym hotelu przez tydzień podczas szkolenia firmowego i jestem zachwycona. Jestem stałą bywalczynią Krakowa, ale w takim hotelu byłam pierwszy raz, dlatego koniecznie chcę go Wam polecić.

Hotel ma darmowy parking, darmowe wi-fi, świetne jedzenie i jest przede wszystkim tani. Polecam!

Advertisements

Paryż w jeden dzień

Nie da się? A co się nie da! Pewnie, że można (wiadomo, na szybko) zwiedzić Paryż w jeden dzień. Ja dałam radę, to i Ty dasz:)

     Zaczynamy od Wieży Eiffla, bo to przecież paryski obowiązek:) I teraz kwestia wyboru: wjeżdżasz windą lub wchodzisz schodami (pieszo wcale nie jest tak źle, a jak wesoło!). Ludzi tłum, więc się nie przerażaj. Na górze robisz setki zdjęć i wracasz na dół. Następnie zrób sobie spacerek wokół Pól Marsowych – nie planuj pikniku na trawce, bo niestety jest ogrodzona i wejść na nią nie wolno. Po spacerku przetransportuj się dalej wzdłuż Sekwany do Katedry Notre Dame. Po drodze możesz się zdziwić, ale zobaczysz kpię amerykańskiej Statuy Wolności, która leży na Wyspie Łabędziej. Dochodzisz do Katedry, a tam znowu dzikie tłumy. Chcesz wejść – czekasz, nie chcesz – kierujesz się dalej. Tym razem na Wzgórze Montmartre. Po drodze zobaczysz Luwr, ale żeby go zwiedzić, to czasem i dwa dni to za mało. Na samym Wzgórzu idąc alejkami między barami i knajpkami dojdziesz do Bazyliki Sacre Coeur. Tam już takich kolejek nie ma, a w środku jest cicho i przytulnie. Niedaleko Bazyliki zobaczyć jeszcze możesz Cmentarz Montmartre, gdzie znajdują się mogiły wielu słynnych Francuzów.

To tylko jeden dzień, a jak wiele można zobaczyć. Wiadomo, że pieszo tego nie zorganizujesz i przyda się jednak swój samochód. Wszystko też jest oglądane w dzikim tempie, ale to w końcu Paryż, tam już z zasady żyje się szybko. Ja do Paryża planuję wrócić, już nie na jeden dzień, ale co najmniej cały weekend, a najlepiej to i tydzień.

Weekend w Budapeszcie

Budapeszt, jedna z najpiękniejszych stoli europejskich. Weekend to za mało, żeby poznać go cały, ale wystarczająco, żeby zobaczyć i chcieć wrócić po więcej. A żeby zobaczyć jak najwięcej warto zacząć od placu Millenium, bo właśnie tam można dowiedzieć się najwięcej o historii Węgier. W półkolistej kolumnie znajdują się najważniejsze postaci historyczne, od króla Stefana po Lajosa Kossutha, a na środku placu przed pomnikiem bohaterów stoi wysoka kolumna z archaniołem Gabrielem, który to według legendy podarował koronę świętemu Stefanowi. Plac cudownie wygląda nocą, kiedy jest oświetlony. Na Placu Millenium znajdują się też dwa największe budapesztańskie muzea: Pałac Ekspozycji oraz Muzeum Sztuk Pięknych.

Niedaleko można znaleźć Lasek Miejski, miejsce wypadowe rodzin z dziećmi oraz turystów. Na jego terenie rozsiane są dziesiątki replik węgierskich budowli z różnych czasów, jest ich aż 108 i są one oczywiście miniaturami. To kolejne miejsce, w którym można łyknąć odrobiny historii, ale też posłuchać bębniarzy czy kupić precelka.  Zaraz obok parku znajduje się najsłynniejsza ulica, Andrassyego, podobna do francuskich Pól Elizejskich. Idąc tą ulicą nabawić się można bólów karku od zadzierania głowy, ponieważ po obu jej stronach znajdują się secesyjne, przepiękne kamienice. Niedaleko, na stronie Budy, można spojrzeć na panoramę miasta ze słynnej Wieży Rybackiej i przejść pod kościół Macieja, który zachwyca gotycką architekturą.

Pozostał do zobaczenia jeszcze Parlament i Zamek Królewski, oba budynki można zobaczyć z Góry Gellerta. Gellert to taki nasz święty Wojciech – pierwszy biskup Węgier, którego mściwi poganie spuścili w beczce właśnie z tego wzgórza. Do Parlamentu można też ewentualnie podjechać najdłuższym w Europie tramwajem czy budapesztańskim metrem. A to też ciekawe miejsce, ponieważ drewniane boazerie i bogato zdobione kolumny nadają mu niesamowitego klimatu. A na koniec warto napić się węgierskiego wina w jednej z winiarni, bo tak naprawdę wino to jedna z największych atrakcji nie tylko Budapesztu, ale i całych Węgier.